Czy zdarza Ci się, że przed wystąpieniem bardziej myślisz o tym, jak ocenią Cię inni, niż o tym, co chcesz im przekazać? Zastanawiasz się, czy dobrze wyglądasz, czy Twój głos brzmi pewnie, czy nie popełnisz błędu i czy publiczność uzna Cię za osobę kompetentną? To naturalne, że chcemy dobrze wypaść. Problem zaczyna się wtedy, gdy potrzeba akceptacji odbiera nam swobodę, energię i kontakt z odbiorcami.

Od ponad 25 lat występuję na scenie muzycznej w Polsce i za granicą. Przez wiele lat pracowałam również jako dziennikarka i prezenterka telewizyjna. Wiem, jak różne potrafią być sytuacje, w których jesteśmy obserwowani, i jak wiele zależy od tego, z jakim nastawieniem wchodzimy na scenę. Dziś pomagam innym budować pewność siebie, świadomie korzystać z głosu i wizerunku oraz występować tak, by profesjonalizm szedł w parze z naturalnością.

Skąd bierze się lęk przed oceną?

Często nie boimy się samego wystąpienia, ale tego, co — naszym zdaniem — może ono o nas powiedzieć. Boimy się, że jeden błąd podważy nasze kompetencje, nieidealny wygląd odwróci uwagę od przekazu, a chwila zawahania sprawi, że stracimy wiarygodność. W takich momentach stajemy się dla siebie najsurowszymi recenzentami. Zamiast skupić się na odbiorcach i celu wystąpienia, nieustannie kontrolujemy siebie.

Warto pamiętać, że nasza samoocena nie musi zależeć od reakcji publiczności. Buduje się również na tym, jak postrzegamy własne kompetencje, wygląd, wizerunek, umiejętności i doświadczenie oraz na ile akceptujemy siebie jako ludzi — także wtedy, gdy nie wszystko wychodzi idealnie. Nie musisz być perfekcyjny, żeby być wiarygodny. Nie musisz zasługiwać na uznanie

To jedna z najważniejszych zmian, jakie możemy wprowadzić w myśleniu o wystąpieniach: nie wychodzimy na scenę po to, żeby udowodnić swoją wartość. Wychodzimy po to, żeby coś przekazać, podzielić się wiedzą, zainspirować, zaprezentować pomysł lub poruszyć słuchaczy. Kiedy próbujemy za wszelką cenę zasłużyć na uznanie, pojawia się napięcie. Chcemy wypaść idealnie, przewidzieć każdą reakcję i uniknąć każdego błędu. Tracimy wtedy to, co buduje prawdziwy kontakt z ludźmi: autentyczność.

Profesjonalizm nie oznacza perfekcji. Oznacza przygotowanie, świadomość swoich kompetencji i umiejętność komunikowania się z drugim człowiekiem. Możesz się pomylić, zrobić pauzę, poszukać słowa. To nie przekreśla Twojej wiedzy ani doświadczenia. Odbiorcy nie potrzebują człowieka bez skazy. Potrzebują kogoś, komu mogą zaufać.

Jak występować pewniej i bardziej naturalnie?

Zacznij od zmiany perspektywy. Zamiast pytać siebie: „Jak wypadnę?”, zapytaj: „Co chcę przekazać i co ma z tego wynieść mój odbiorca?”.

Następnie zadbaj o trzy obszary:

Kompetencje. Przygotuj przekaz, uporządkuj myśli i poznaj swoje mocne strony. Świadomość tego, co masz do zaoferowania, daje solidne oparcie.

Głos i ciało. Pracuj nad oddechem, tempem mówienia, dykcją, postawą i kontaktem wzrokowym. To umiejętności, które można rozwijać poprzez praktykę.

Akceptację siebie. Zadbaj o wizerunek, w którym czujesz się dobrze, ale nie próbuj dopasowywać się do wyobrażonego ideału. Twoja naturalność jest wartością, a nie przeszkodą do pokonania.

Nie chodzi o to, żeby całkowicie przestać odczuwać tremę. Chodzi o to, żeby nie pozwalać jej decydować za Ciebie. Nieważne, czy stoisz na scenie, czy przed zarządem Scena muzyczna, kamera telewizyjna, prezentacja przed zarządem, spotkanie z klientem czy wystąpienie na konferencji — te sytuacje różnią się formą, ale łączy je jedno: jesteśmy widoczni i chcemy zostać dobrze zrozumiani. Dlatego w pracy indywidualnej i podczas warsztatów dla zespołów oraz korporacji skupiam się nie tylko na technice wystąpień. Ważne są dla mnie również pewność siebie, świadomość własnego wizerunku, praca z głosem i ciałem oraz umiejętność radzenia sobie z napięciem.

Wierzę, że każdy może rozwijać swój warsztat komunikacyjny. Nie trzeba mieć wrodzonej charyzmy ani osobowości scenicznej. Trzeba poznać swoje zasoby, poćwiczyć konkretne umiejętności i nauczyć się korzystać z nich w praktyce.

Profesjonalnie, kompetentnie i po swojemu

Nie musisz być kimś innym, żeby dobrze występować. Nie musisz też zdobywać aprobaty wszystkich osób na sali. Zadbaj o przygotowanie. Rozwijaj kompetencje. Świadomie buduj swój wizerunek. A potem pozwól sobie być sobą. Bo kiedy wiesz, co chcesz powiedzieć, potrafisz to przekazać i nie walczysz nieustannie z własnymi niedoskonałościami, pojawia się przestrzeń na swobodę, kontakt i autentyczność. I właśnie to się broni na scenie, przed kamerą i w biznesie.

Jeśli chcesz rozwijać swoje umiejętności wystąpień publicznych, pracować nad głosem, wizerunkiem i pewnością siebie, zapraszam Cię do współpracy indywidualnej. Prowadzę również warsztaty dla firm i zespołów, które chcą komunikować się skuteczniej, prezentować swoje kompetencje i występować z większą swobodą. Nie po to, żeby zasłużyć na uznanie. Po to, żeby pokazać profesjonalizm, kompetencje i własną osobowość.

Autor artykułu – Anna Szatybełko

#

No responses yet

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *