Nie każdy lubi mówić przy innych. Nie każdy chce oglądać nagranie swojego wystąpienia w obecności grupy. Nie każdy ma ochotę usłyszeć komentarz dotyczący swojego głosu, gestów, sposobu poruszania się czy kontaktu z odbiorcami wtedy, kiedy obok siedzi jeszcze kilka innych osób. I to jest całkowicie
w porządku.

W pracy trenera wystąpień publicznych spotykam osoby o bardzo różnych potrzebach. Są takie, które świetnie czują się w grupie i rozwijają dzięki obserwowaniu innych. Są też osoby, które potrzebują bezpiecznej przestrzeni jeden na jeden, żeby najpierw oswoić się z własnym głosem, ciałem i emocjami.

Dlatego nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, czy lepsze jest szkolenie indywidualne, czy grupowe. Warto natomiast zastanowić się, jaki cel chcemy osiągnąć i czego potrzebujemy na danym etapie rozwoju swoich kompetencji komunikacyjnych.

Szkolenie 1:1. Kiedy warto postawić na indywidualną pracę?

Szkolenie indywidualne daje coś, czego nie można osiągnąć w takim samym stopniu podczas pracy grupowej: pełną koncentrację na jednej osobie. To dobre rozwiązanie dla lidera, menedżera lub eksperta, który przygotowuje się do konkretnego wyzwania.

Może za kilka tygodni ma wystąpić podczas konferencji. Może prezentuje projekt przed zarządem. Może prowadzi ważne spotkania z klientami albo regularnie występuje przed kamerą. W takiej sytuacji możemy skupić się dokładnie na tym, czego potrzebuje dana osoba.

Podczas szkolenia 1:1 można pracować nad głosem, oddechem, dykcją, mową ciała, strukturą wypowiedzi, autoprezentacją czy radzeniem sobie ze stresem. Możemy również przeanalizować konkretne wystąpienie i krok po kroku sprawdzić, co działa, a co warto zmienić.

Szkolenie indywidualne jest również dobrym rozwiązaniem dla osób, które bardzo stresują się oceną innych i potrzebują najpierw zbudować większy komfort w sytuacji wystąpienia, gdzie pierwszym jego odbiorcą jest jedna osoba – trener. To forma pracy, którą szczególnie cenię wtedy, kiedy mamy konkretny cel i niewiele czasu na jego osiągnięcie.

Ale indywidualna praca ma również swoje ograniczenie. Uczymy się występować dla ludzi, więc prędzej czy później warto przed tymi ludźmi wystąpić. I tutaj zaczyna się ogromna wartość szkoleń grupowych.

Szkolenie grupowe. Uczymy się nie tylko od trenera

Podczas szkolenia grupowego uczestnicy nie są wyłącznie odbiorcami wiedzy. Są również dla siebie nawzajem źródłem doświadczenia. Jedna osoba mówi bardzo szybko. Druga ma świetną dykcję, ale niewiele gestykuluje. Ktoś inny ma bardzo ciekawą narrację, ale nie wykorzystuje w pełni swojego głosu. Jeszcze ktoś potrafi świetnie budować kontakt z odbiorcami, ale potrzebuje popracować nad strukturą wypowiedzi. I tu wystąpienia publiczne można oswoić.

Obserwowanie innych bardzo często pozwala zauważyć własne zachowania. Czasami patrzymy na czyjąś prezentację i myślimy: „Ojej, ja chyba robię dokładnie to samo”. To jeden z powodów, dla których szkolenia grupowe są tak skuteczne.

Uczestnik nie tylko słucha o komunikacji. Obserwuje, ćwiczy, dostaje informację zwrotną
i może od razu sprawdzić nowe rozwiązanie w praktyce. A to jest szczególnie ważne
w organizacjach, gdzie komunikacja nie kończy się na szkoleniu. Nowe umiejętności mają być wykorzystywane podczas spotkań, prezentacji, rozmów z klientami czy wystąpień przed zespołem.

Co szkolenie grupowe daje firmie?

Z perspektywy organizacji szkolenie grupowe ma jeszcze jedną ogromną zaletę. Można pracować nad komunikacją całego zespołu. Jeżeli kilka osób z jednego działu korzysta z tego samego szkolenia, zaczyna posługiwać się podobnymi narzędziami i pojęciami. Menedżer może lepiej prezentować swoje pomysły. Ekspert może skuteczniej przekazywać wiedzę. Specjalista może nauczyć się mówić
o skomplikowanych zagadnieniach w sposób zrozumiały dla osób spoza swojej dziedziny. A zespół zaczyna mieć wspólną świadomość tego, czym jest dobra komunikacja.

To nie jest już tylko rozwój jednej osoby. To inwestycja w sposób komunikowania się całego zespołu.

Dla działu HR czy osób odpowiedzialnych za rozwój pracowników szkolenie grupowe może być więc szczególnie wartościowym rozwiązaniem. Jednym procesem rozwojowym można objąć kilka lub kilkanaście osób, a jednocześnie pracować nad realnymi sytuacjami, które pojawiają się w codziennej pracy.

Szkolenie dopasowane do firmy, a nie gotowy schemat

Dobre szkolenie korporacyjne nie powinno polegać na tym, że trener przychodzi z gotową prezentacją, wyświetla slajdy i po kilku godzinach wychodzi.

Największą wartość widzę wtedy, kiedy szkolenie odpowiada na rzeczywiste wyzwania uczestników. Innych narzędzi będzie potrzebował zespół ekspertów technicznych, który ma zacząć prezentować swoją wiedzę klientom. Innych menedżerowie, którzy prowadzą spotkania i występują przed zespołami. Jeszcze innych osoby przygotowujące się do wystąpień konferencyjnych, webinarów czy nagrań przed kamerą.

Dlatego program szkolenia może uwzględniać konkretne sytuacje, z którymi uczestnicy spotykają się
w swojej pracy. Możemy pracować na ich prezentacjach, wypowiedziach, case studies czy realnych sytuacjach komunikacyjnych. Dzięki temu szkolenie nie kończy się wraz z zamknięciem sali. Uczestnik wychodzi z niego z narzędziami, które może wykorzystać następnego dnia w pracy.

A co z informacją zwrotną?

To jeden z najważniejszych elementów każdego szkolenia, gdzie w grę wchodzą wystąpienia publiczne. Nie każdy jest gotowy na analizę swojego wystąpienia na forum grupy. I dobry trener powinien to respektować.
W swojej pracy wszelkie uwagi do uczestników nazywam wskazówkami rozwoju. W końcu człowiek, który pyta i chce się rozwijać, po prostu poszukuje odpowiedzi. Nie chodzi o to, żeby powiedzieć komuś: „Robisz to źle”. Chodzi o to, żeby pokazać: „Zobacz, tutaj możesz zrobić coś jeszcze lepiej”. Ta różnica ma ogromne znaczenie, szczególnie w szkoleniach dla firm.

Jeżeli chcemy, żeby ludzie zaczęli swobodniej mówić, prezentować swoje pomysły
i wychodzić ze swojej strefy komfortu, muszą czuć, że mogą popełnić błąd bez obawy
przed ośmieszeniem.

Bezpieczeństwo psychologiczne nie oznacza jednak braku wymagań. Oznacza stworzenie takich warunków, w których można próbować, popełniać błędy, otrzymywać konkretną informację zwrotną i próbować ponownie.

1:1 czy grupowe? Najważniejszy jest cel

Jeżeli przygotowujesz jedną osobę do konkretnego, ważnego wystąpienia, szkolenie 1:1 może być najlepszym rozwiązaniem. Jeżeli chcesz rozwinąć kompetencje komunikacyjne całego zespołu, nauczyć pracowników skutecznego prezentowania wiedzy i pomysłów, przećwiczyć wystąpienia w bezpiecznych warunkach i stworzyć wspólny standard komunikacji, szkolenie grupowe daje zdecydowanie więcej możliwości.

I właśnie dlatego w organizacjach bardzo często warto zacząć od grupy. Nie oznacza to, że każdy uczestnik ma takie same potrzeby. Wręcz przeciwnie. Grupa może być wspólną przestrzenią do nauki, ale poszczególne osoby mogą pracować nad zupełnie innymi obszarami. Jedna potrzebuje popracować nad głosem, druga nad strukturą prezentacji, trzecia nad mową ciała, czwarta nad stresem, a piąta po prostu potrzebuje odwagi, żeby pierwszy raz stanąć przed zespołem i powiedzieć to, co doskonale wie.

I właśnie dlatego dobrze zaprojektowane szkolenie grupowe nie uczy wszystkich mówić tak samo. Pomaga każdemu uczestnikowi znaleźć własny sposób na skuteczną komunikację.

Bo celem nie jest stworzenie zespołu ludzi, którzy brzmią jak profesjonalni mówcy. Celem jest stworzenie zespołu ludzi, którzy potrafią jasno, świadomie i przekonująco mówić o tym, co robią. A to jest kompetencja, która w biznesie przydaje się każdego dnia.

Autor artykułu – Anna Szatybełko

#

Comments are closed